Dzień #gdyniarowerem oczami blogera Marcina!

Dwa tygodnie temu przeczytałem na Facebooku, że Miasto Gdynia organizuje imprezę rowerową, czyli Dzień #gdyniarowerem. Ponieważ ostatnio tematyka rowerowa jest stale obecna w moim życiu, nie mogło mnie oczywiście tam zabraknąć i mojego roweru Creme Cycles :-)

Wstałem rano, patrzę za okno a tam nadciągają ciemne chmury… No tak – pomyślałem, jak już sobie zaplanowałem wycieczkę rowerem to musi być załamanie pogody. Ale na szczęście z godziny na godzinę pogoda robiła się piękniejsza. Szybki plan podróży rodzi się w głowie, zebranie potrzebnych rzeczy i w drogę. Tym razem namówiłem na wycieczkę moją żonę – wiadomo – we dwoje zawsze raźniej!

W organizacji przejazdu doskonale pomaga popularna mapa internetowa, gdzie możemy zaznaczyć skąd i dokąd chcemy pojechać, a ona pokazuje nam najbardziej optymalną trasę, wyznaczając nam drogę przez ścieżki rowerowe oraz podając nam długość podjazdów i zjazdów.

Najpierw przejazd wzdłuż ul. Płk. Dąbka, następnie w dół ul. Eugeniusza Kwiatkowskiego i tam na końcu koło estakady zaczyna się pierwsza ścieżka rowerowa do centrum. Należy wjechać pod estakadę, a następnie na nową kładkę dzięki której możemy jechać obok estakady. Ścieżki są wg mnie bardzo dobrze rozplanowane oraz doskonale oznaczone.
Po ominięciu estakady jedziemy wzdłuż ul.Janka Wiśniewskiego, następnie w ul. Polską, Węglową i jesteśmy w Centrum. Całą trasę pokonaliśmy w 40 min., a było to 11 km!

trasa_marcina

Dzień #gdyniarowerem odbywał się w Al.Topolowej, niedaleko plaży Śródmieście. Nie sądziłem, że to będzie tak duża impreza i tak świetnie zorganizowana:-) Na miejscu był serwis rowerowy, w którym można było za darmo wyregulować i zrobić przegląd rowerów, obok była myjnia parowa, która cieszyła się przez cały dzień niesłabnącą popularnością. Był też plac manewrowy (miasteczko ruchu drogowego), na którym dzieci mogły zdawać na kartę rowerową oraz stoiska sprzętu rowerowego i inne. Atmosfera była piknikowa :-) wszyscy bardzo przyjaźnie na siebie patrzyli, wymieniali poglądy i doświadczenia oraz brali udział w licznych konkursach. Impreza rowerowa – chyba pierwsza tak wielowątkowa rowerowa w naszym mieście – zrobiła na mnie ogromne wrażenie, gdyż praca włożona w organizacje tego wszystkiego była adekwatna do efektu, który można było zastać na miejscu. Myślę, że był to idealny sposób na spędzenie sobotniego przed- i popołudnia, samemu czy też z całą rodziną. Jak widzicie, miałem też swoje kilka minut przed mikrofonem!

Gdy zaczynałem moją przygodę z rowerem myślałem, że będzie to dłuższa podróż i bardziej skomplikowana – jak widać nie taki diabeł straszny, jak go malują :-)